Aktywność fizyczna podczas urlopu to dla wielu osób standard, jednak definicje „aktywnego wypoczynku” stosowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe bywają bardzo restrykcyjne. Podczas gdy amatorska jazda na rowerze po asfaltowych ścieżkach zazwyczaj mieści się w pakiecie podstawowym, już zjazd rowerem górskim po stromym zboczu (downhill) może zostać uznany za sport ekstremalny. Brak odpowiedniego rozszerzenia polisy w takim przypadku oznacza, że wszelkie koszty leczenia i ratownictwa spadną bezpośrednio na poszkodowanego.
Sport amatorski, wysokiego ryzyka czy ekstremalny?
Kluczem do bezpiecznego wyjazdu jest wnikliwa lektura Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (OWU), gdzie ubezpieczyciele klasyfikują dyscypliny sportowe.
Sporty amatorskie
Zazwyczaj obejmują rekreacyjne uprawianie dyscyplin o niskim stopniu urazowości, takich jak pływanie w basenie, jogging, siatkówka plażowa czy jazda na rowerze turystycznym. Są one chronione w ramach standardowej składki.
Sporty wysokiego ryzyka i ekstremalne
Granica między tymi dwiema kategoriami bywa płynna i zależy od konkretnej firmy. Najczęściej do tej grupy zalicza się:
- Sporty zimowe: narciarstwo i snowboarding (często wymagają osobnego rozszerzenia nawet na wyznaczonych trasach),
- Sporty wodne: nurkowanie z aparatem tlenowym, kitesurfing, rafting,
- Sporty powietrzne: skoki ze spadochronem, paragliding,
- Aktywności górskie: wspinaczka wysokogórska, bouldering, trekking na wysokościach powyżej 2500–3000 m n.p.m.
Kluczowe elementy polisy dla aktywnych
Wybierając ubezpieczenie dla sportów ekstremalnych, nie należy kierować się wyłącznie ceną. Istnieją trzy parametry, które decydują o realnej wartości ochrony.
Koszty ratownictwa i poszukiwania
To najważniejszy punkt dla osób wybierających się w góry lub nad wodę. W wielu krajach (np. w Słowacji, Austrii czy Szwajcarii) akcje ratunkowe z użyciem helikoptera są płatne w 100% przez poszkodowanego. Koszt jednej godziny pracy śmigłowca to tysiące euro. Polisa dla aktywnych powinna posiadać oddzielną, wysoką sumę gwarancyjną na ratownictwo (minimum 20 000 – 50 000 euro).
OC w życiu prywatnym (sportowe)
Wypadki na stoku lub na szlaku często angażują osoby trzecie. Jeśli nieumyślnie spowodujesz kolizję z innym narciarzem, który dozna uszczerbku na zdrowiu lub zniszczysz jego kosztowny sprzęt, będziesz musiał pokryć koszty odszkodowania. OC sportowe zdejmuje ten ciężar z Twoich barków, o ile nie byłeś pod wpływem alkoholu (chyba że polisa posiada klauzulę alkoholową).
Ubezpieczenie sprzętu sportowego
Rowery, deski surfingowe czy sprzęt wspinaczkowy to mienie o dużej wartości. Dobra polisa dla aktywnych oferuje odszkodowanie w przypadku kradzieży sprzętu z zamkniętego pomieszczenia (np. narciarni w hotelu) lub jego zniszczenia podczas transportu czy wypadku.
Wyłączenia odpowiedzialności – o czym pamiętać?
Nawet polisa „Extreme” ma swoje granice. Ubezpieczyciele najczęściej odmawiają wypłaty, gdy:
- aktywność była uprawiana w miejscach niedozwolonych (np. zjazd poza wyznaczonymi trasami narciarskimi bez dodatkowego rozszerzenia freeride),
- ubezpieczony brał udział w zawodach, wyścigach lub treningach profesjonalnych (wymaga to rozszerzenia o „sport zawodowy”),
- wypadek wydarzył się powyżej wysokości granicznej określonej w umowie (np. trekking powyżej 5000 m n.p.m.).
FAQ – Najczęściej zadawane pytania
Czy jazda na nartach zawsze wymaga rozszerzenia o sporty ekstremalne?
Większość ubezpieczycieli traktuje narciarstwo jako sport wysokiego ryzyka. Choć rzadko trafia do kategorii „ekstremalnych”, prawie zawsze wymaga dokupienia odpowiedniej klauzuli „Sporty Zimowe”. Standardowa polisa turystyczna zazwyczaj nie chroni na stoku.
Czy ubezpieczenie obejmuje wypożyczony sprzęt sportowy?
To zależy od wariantu. Niektóre polisy chronią tylko sprzęt będący własnością ubezpieczonego, inne rozszerzają ochronę na przedmioty wypożyczone z legalnie działających wypożyczalni. Należy to sprawdzić w sekcji dotyczącej ubezpieczenia bagażu i sprzętu sportowego.
Co oznacza „klauzula sportów ekstremalnych” przy chorobach przewlekłych?
Jeśli uprawiasz sport ekstremalny i cierpisz na chorobę przewlekłą, musisz posiadać oba rozszerzenia. W przypadku wypadku spowodowanego np. nagłym atakiem astmy podczas wspinaczki, ubezpieczyciel może odmówić pomocy, jeśli w polisie brakowało adnotacji o chorobie przewlekłej.
